Zwykle skrótowo mówimy, że dokument został podpisany przez tłumacza przysięgłego podpisem cyfrowym. Istnieje jednak rozróżnienie, z którego należy zdawać sobie sprawę. Cytuję za Wikipedią:
„Pojęcia „podpis cyfrowy” i „podpis elektroniczny” bywają traktowane jako synonimy, ale ich znaczenie w kontekście prawnym i nazewnictwie unijnym jest odmienne. Pojęcie „podpisu cyfrowego” (ang. digital signature) zostało zdefiniowane przez normę ISO 7498-2:1989 jako „dane dołączone do danych lub ich przekształcenie kryptograficzne, które pozwala odbiorcy danych udowodnić pochodzenie danych i zabezpieczyć je przed fałszerstwem”.
Na podstawie tej definicji przyjmuje się, że pojęcie „podpis cyfrowy” jest stosowane wobec mechanizmów kryptograficznych i technicznych związanych z podpisem elektronicznym. Do tej kategorii zaliczają się więc liczne zastosowania matematycznej operacji „podpisywania cyfrowego” wykorzystywane np. w protokołach kryptograficznych (np. IPsec), które „podpisują” np. tymczasowe liczby losowe w celu potwierdzenia posiadania klucza prywatnego.
Pojęcie podpis elektroniczny (ang. electronic signature), wprowadzone przez uchyloną unijną Dyrektywę 1999/93/EC, jednoznacznie wskazywało, że jest to operacja podpisywania konkretnych danych (dokument elektroniczny) przez osobę fizyczną.
Ponadto w polskiej terminologii prawniczej termin „podpis” jest przywiązany tylko do osoby fizycznej, co ogranicza stosowanie pojęcia „podpis elektroniczny”. Z tego powodu w uchylonej ustawie o podpisie elektronicznym konieczne było wprowadzenie rozróżnienia na operacje „podpisu” (przez osobę) oraz „poświadczenia” (przez urząd certyfikacji), pomimo że z technicznego punktu widzenia są one tą samą operacją podpisu cyfrowego. Z tego samego powodu certyfikat klucza publicznego osoby jest nazywany „certyfikatem”, zaś urzędu certyfikacji – „zaświadczeniem certyfikacyjnym”.
W polskim prawie podpis elektroniczny reguluje ustawa z dnia 5 września 2016 r. o usługach zaufania oraz identyfikacji elektronicznej (Dz.U. z 2021 r. poz. 1797).”
